PORADNIK KATOLIKA

WITAJ W PORADNIKU KATOLIKA!

Witamy Państwa w internetowym poradniku katolika. Poradnik prowadzą wykładowcy Wydziału Teologicznego Sekcja w Tarnowie Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Odpowiadamy na pytania dotyczące wiary katolickiej, a zwłaszcza zagadnień biblijnych, dogmatycznych, moralnych, duchowych, liturgicznych, historycznych. Pytania i odpowiedzi będą publikowane. Będzie wskazana także literatura, w której można znaleźć pogłębioną odpowiedź na postawione pytanie. Zachęcamy do korzystania z poradnika oraz dzielenia się swoimi uwagami.

PORADNIK KATOLIKA
Baza wiedzy
Poradnik Katolika > Poradnik Katolika > Baza wiedzy

Szukanie w pomocy:


Termin modlitwy

Rozwiązanie

Mam pytanie odnośnie modlitwy, a właściwe czasu w jakim się ona odbywa. Przyznam, że niejednokrotnie zdarza mi się "przeciągać" czas na odmówienie jakiejś modlitwy. Czy są zatem jakieś wyznaczniki godzinowe? Np. "poranna" = do godz. 12 w południe, "modlitwa w danym dniu" = do godz. 24 w nocy. Czy ma to dominujące znaczenie i wpływa na uznanie owego opóźnienia w kategoriach grzechu? Np. modlitwa poranna odmówiona dopiero w godzinach popołudniowych lub nawet wieczornych - jest niewątpliwie naruszeniem reguły - ale czy odmówienie jej z opóźnieniem naprawia błąd? A jeśli sytuacja została "uzdrawiona", to czy nastąiło to w całości (problem nie istnieje - liczy się fakt odbycia rozmowy z Bogiem), czy w części (ważne że została odmówiona, lecz źle że tak późno).
Podobne wątpliwości mam przy wymogu np. odprawienia pokuty w jakimś dniu, lub przy odmawianiu modlitw powtarzalnych w jakimś okresie czasu (różaniec, nowenna). Czy zatem odmówienie tej modlitwy dopiero po północy (a więc w sensie kalendarzowym - już następnego dnia, ale biorąc pod uwagę aktywność życiową - jeszcze tego samego dnia, bo przed pójściem spać, która to czynność stanowi zwieńczenie danego dnia) stanowi naruszenie, a przez to np. pokuta nie będzie skutecznie odprawiona, albo ciągłość noweny nie będzie zachowana?
Chodzi tu zawsze o dzień w rozumieniu normalnego człowieka, który nie pracuje na nocne zmiany i nie musi przez to zmieniać swojego rozkładu dnia. Jest to sytuacja zwykłego człowieka, który albo nie zdążył z przyczyn mniej zależnych od niego (bo np. przebywając poza domem dopiero na wieczór miał możliwość odczytania tekstu modlitwy z książeczki), albo też swoim działaniem odwlekał wykonanie obowiązku, odkładaąc go cały czas "na potem". Że jest to przewinienie (szczególnie w ostatnim przypadku) - to wiem. Ale czy ma ono dalekosiężne skutki (np. nieważność pokuty, przerwanie ciągłości modlitwy), czy też jest to usterka z kategorii drobnych?
Będę zatem wdzięczny za wyjaśnienie wszystkich moich powyżej przedstawionych wątpliwości.
Szczęść Boże!

Myślę, że warto zapytać siebie dlaczego te modlitwy chcę odmówić. Czy tylko aby zaliczyć, czy też, aby porozmawiać z Bogiem, powiedzieć mu o minionym dniu (wieczorem), zaprosić do spraw, które mnie czekają (modlitwa poranna). Panu Bogu nie chodzi o modlitwę ust, ale o nasze serce, abyśmy każdego dnia z nim choć chwilę pobyli, podzielili się swoimi sprawami. Modlitwa ma być relacją syn - Ojciec, a nie sługa - Pan, którego rozkazy trzeba wypełniać.
Modlitwa poranna najlepiej gdy jest odmawiana rano, po przebudzeniu, może w drodzy do pracy (wstąpię na minutę do kościoła, bo np. obok niego przechodzę). Modlitwa wieczorna, to modlitwa przed pójściem spać, może być przy łóżku. Nie chodzi zatem ściśle o godziny zegarowe, co o pewien rytm dnia połączony z Panem Bogiem przez modlitwę.
Myślę, że warto też przełamywać się i nie zostawiać modlitwy "na potem" bo to często jest pokusa lenistwa... To tak jak rodzić woła nas na obiad, a my mówimy zaraz, zaraz, zaraz, zaraz... i mama się denerwuje, bo zupa stygnie, obiad jest zimny.
Jeśli modlitwa jest przywiązana do dnia, np. nowenna, to winniśmy ją w tym dniu odmówić, a więc do godz. 24. Wyjątkowo może coś się wydarzyć, np. o 23.50 kiedy miałem się modlić, dziecko w domu zaczęło płakać, gorączka, więc muszę się nim zająć... Ale to są wyjątkowe sprawy i Pan Bóg je rozumie oczywiście. Natomiast warto pamiętać, że na modlitwę winniśmy wybierać nie "resztki czasu" lecz czas rzeczywiście dobry... Panu Bogu nie dawać "okrawków" z dnia, lecz właściwe minuty.
Ps. Ksiądz każdego dnia ma obowiązek odmówić brewiarz, i spełnia ten obowiązek do godz. 24, lecz oczywiście poszczególne modlitwy powinny być odmówione we właściwych porach. Czasami może być przeszkoda, np. podróż... wtedy takie sytuacje trzeba przewidzieć (jeśli się da) i temu jakoś zaradzić, np. rano odmawiając większą cześć brewiarza.
Pozdrawiam - Ks. Krzysztof Bułat




Bóg zapłać za odpowiedź. Mój problem został wyjaśniony. Pozostaje mi teraz praca nad sobą... :-)

Szczegóły artykułu
Identyfikator artykułu: 7
Kategoria: DUCHOWOŚĆ
Wyświetleń: 9019

 
« Wstecz

 
Powered by Help Desk Software HESK, brought to you by SysAid

Logo designed by Freepik